niedziela, 4 grudnia 2016

InstaWeek czyli Kawa i parówki

Takie dni ostatnio zimowe, a u mnie na talerzach ... kiełbasiano!
Najlepsze ranki z parówką lub smażonymi kiełbaskami. 
Do tego zwykle kanapeczki w wersjach z serem żółtym lub twarogiem i warzywko pomidorowe. 
Po takim śniadaniu zawsze jestem najedzona na dłużej :)
Skusiliśmy się też na bułki słodkie, na poniedziałek! 
Ja wybrałam tartę z owocami, tak... że niby owoce to zdrowiej ;) złudzenia... 
I oczywiście bez kawy nie ma śniadania. Ostatnio spodobały mi się kubeczki jednorazowe na jednej ze stacji. Śliczny druk, imitujący sweterek, ślicznie, świątecznie, uroczo :)
Udanego Tygodnia!




uwielbiam jaja sadzone na grzankach





I jeszcze sobotnia wyprawa do sklepu. Odwiedziłam Sphinx :)

wątróbka, podobno całkiem niezła... nie dla mnie ten przysmak...

hit zimy w restauracjach - herbata rozgrzewająca




zwieńczenie tygodnia - ciasto na obiad :)

Do zobaczenia!


piątek, 2 grudnia 2016

Notes from... Cooque Madame

Wreszcie dotarłam do Croque Madame na Francuskiej. 
Już od dawna o tym...myślałam. Na wielu stronach w Internecie widziałam recenzje z wizyt, przechodziłam obok i zachęcały mnie piękne dekoracje, klimat...
Wreszcie dotarłam! A w zasadzie dotarliśmy... Miejsca były zajęte, ale jak na dość popularne miejsce na mapie kulinarnej Warszawy, nie byłam zdziwiona. Jednakże dla nas czekał cudowny malutki stolik tuż przy witrynie ze słodkościami. 
Na stoliku nakrytym piękną fioletową kratą, ozdobionym wrzosem, wylądowała karta dań. Menu nie za długie, nie za krótkie... :) Jest oczywiście słynna kanapka Croque Madame i Croque Monsieur opis kanapek jest na blogu Magda Testuje. Wybrałam naleśniki z serem i szynką, do tego pomidor zapiekany z oregano i jajo sadzone, do picia herbata rozgrzewająca z przyprawami korzennymi i świeżymi sezonowymi owocami. On wybrał klasyczną zupę cebulową i grzany cydr.
Jestem zadowolona! Naleśniki naprawdę smaczne, lekkie, jajko z idealnie rozpływającym się żółtkiem, herbata z dużą ilością owoców, i co ważnie nie była dosładzana! Otrzymałam mały kieliszek soku malinowego, dosłodziłam nim sama według uznania. wszystko ślicznie, naprawdę ślicznie podane, szybko przez miłą obsługę, która nie przeszkadzała w jedzeniu pytaniem "czy wszystko smakuje". Cenowo - jest nieźle, nie najdrożej, ale supertanio też nie ... zapłaciliśmy 70 zł, co jak na warszawskie modne knajpki nie jest źle! Uważam, że jedzenie warte ceny.
Teraz jeszcze chcę tam wrócić na ciasto... te wyglądające z witrynki zachwycały :)






zdjęcia nie są najlepszej jakości, klimatyczne miejsce ;) i telefon

niedziela, 27 listopada 2016

Listopad na talerzu

Tym razem zebrałam zdjęcia z listopadowego Instagram NotesFromEating .
Nie wrzucam już takiej ilości przepisów, jak kiedyś. 
Mam mocne postanowienie, by blog stal się rzeczywiście pamiętnikiem jedzeniowych atrakcji. 
Wszystkie smakołyki, które będę jadła, próbowała, miejsca kulinarnych uciech zamieszczę. Ku pamięci i może inspiracji dla odwiedzających :)


Cudowna kawa w Same Fusy!
Szarlotka idealna!





Kolejne miejsce to Yugo.
Cudowne miejsce, mięso cudownie wysmażone i kapuśniak najlepszy od lat!  


Jedzenia i kawy w Ikea nigdy sobie nie odmawiam :)



Sushi z dostawą do domu!


 Kiełba w Gębie, czyli byłam w Hali Koszyki!



 I kawka i ciacho w Maku - przed szkoleniem dozwolone :)



Po wielu miesiącach odwiedziliśmy naleśnikarnię Manekin. 
Hmmm... Smaki... niezłe, nie powalają kubków smakowych eksplozją idealności, ale jest dobrze, cenowo przystępnie. Czy wrócę, niekoniecznie, bo jadłam lepsze :)




I takie różne:







hit ostatnich dni: placek piwosza z gulaszem ;)



ęrybę... cudowna propozycja dla ryboszy :)
Odkrycie listopada to Hala Mirowska :)





I trochę różności: śniadanie i kolacja :)






Smacznego :)

sobota, 26 listopada 2016

Hala Koszyki

Jakiś czas temu otwarto w Warszawie, na nowo, ślicznie odrestaurowaną Halę Koszyki. 
Kiedyś targowisko różności, dziś targowisko kulinarnych ciekawostek i zwykłych jedzeniowych zachcianek. 
Coś do picia, coś do jedzenia i miejsce nowoczesne... ale czy z duszą ? 
Cóż, dużo można dyskutować, miejsca po prostu się lubi lub nie. 
Ja tam lubię Halę Koszyki. 
Nie miałam okazji znać wersji poprzedniej, ta nowa, jest dla mnie śliczna. 
Lubię takie przestrzenie.
Tłumy mnie tylko przerażają ;)

















Wrażenia: miejsce na spotkanie ze znajomymi, na drinka, kawę coś szybkiego do zjedzenia... Cenowo, niestety jest dość drogo. Jak na miejsce gdzie nie ma obsługi, gdzie je się na jednorazowych talerzach (nie pisze o restauracjach, tylko o części tzw. wspólnej), jest drogo. Ale sprawdzić trzeba... 

Co już jedliśmy?
Kiełbę w Gębie!
Kiełbasa wyśmienita, gorzej z dodatkami, ale o tym ciiii... 
Kiełbasa naprawdę, naprawdę świetna! 



Do odwiedzenia zostało jeszcze kilka lokali w Hali Koszyki :)