niedziela, 19 lutego 2017

Instaweek i ferie

W tym tygodniu mam ferie zimowe. Nie cierpię zimy! Ale jestem w stanie ścierpieć tak dużo wolnego :) a co ! Tymczasem na Instagramie wylądowały takie cuda:

weekendowe placki z serka homogenizowanego

weekendowe grzeszki

zapieczone kanapki, mój sposób na stary chleb 

ze słoiczków na kapary zmyłam naklejki, nalepiłam nowe, czarne i mam piękne pojemniczki na przyprawy 



parówka raz w tygodniu 

jajecznica musi być, ta na smalcu...

wizyta w Ikea bez klopsów i kawy nie na zupełnie sensu 

uwielbiam książkowe wyprzedaże! 

frankfurterki zawijane z naleśniki, z odrobiną sera i sosu pomidorowego domowej roboty

I na koniec kulinarne odkrycie.
Bar wietnamski, ul. Bakalarska, niepozorny, ale jakie smaki!
Zamówiliśmy dwie zupy pho, skromne z makaronem i kawałkami wołowiny, brakowało kiełków i jajeczka, ale i tak było przepysznie. Do tego kaczka na gorącym półmisku. Naprawdę idealny obiad!



Smacznego tygodnia :)

czwartek, 16 lutego 2017

Zdobycze książkowe

Uwielbiam kartkować, przeglądać, wąchać, patrzeć, dotykać i oczywiście czytać!
Staram się korzystać z biblioteki i tego się trzymam!
Ale czasami... nie mogę się oprzeć, zwłaszcza jeśli to książka kulinarna, kucharska...
Tak było i w tym przypadku.
Już wielokrotnie trzymałam obydwie pozycje w dłoniach, ale zawsze odkładałam na półkę w księgarniach... Cena była duża...
Upolowane na wyprzedaży w supermarkecie, za dwie zapłaciłam około 30 zł :)
Maia Sobczak "QUMAM KASZE CZYLI POWRÓT DO KORZENI"
kasze odkrywam powoli i mam nadzieję, że dzięki tej pozycji odkrycia przyspieszą.

A Naomi Moriyama "Japonki nie tyją i się nie starzeją" pozwoli zgłębić tajniki kuchni japońskiej i będę jadła coś więcej niż sushi ;)


niedziela, 5 lutego 2017

Instaweek i mamy luty

W te ostatnie dwa tygodnie mało czasu na fotografowanie jedzenia. Smutne to, ale niestety prawdziwe... czekam na wiosnę, słońce o poranku, błękitne niebo i zieleń na drzewach...

A tymczasem przegląd tego, co udało się uchwycić telefonem:

takie placki z waniliowego serka homogenizowanego robię raz w tygodniu, mąż zjada je z syropem klonowym i twierdzi, że to najlepsze śniadanie ever!

zauroczyły mnie te wzorki na kawie o poranku , w McDonald też potrafią ;)

Ceska i gulasz wołowy - średni gulasz, ale w zimny dzień idealny na rozgrzewkę

ukochane moje śniadanie weekendowe - kanapka  z twarożkiem i jajecznicą na kiełbasie mmmm....

znów pokusa kulinarnych książek... wszystkie krzyczą KUP mnie!

jest Ikea, jest dużo kawy :)

śniadanie ukochane ale całość robi ta podkładka czarna ;) 

ciekawy pomysł na naleśnika nadziewanego ... ziemniakami i kurkami  pyszne to i lekkie 

do kawy zawsze mała , słodka kulka 

klopsiki z mięsa mielonego z indyka z dużą ilością kolendry :)))

I już :) 
Oby ten tydzień przyniósł więcej ciekawostek kulinarnych :)

Smacznego zawsze i wszędzie :)



niedziela, 22 stycznia 2017

Instagramowe talerze moje

Instaweek tym razem po dwóch tygodniach... 
Robota mnie dobija... 
Ale jadło się i czasami nawet był czas na zdjęcie. 
Nie było czasu na gotowanie nowości i przepisy. 
Ale tak to wyglądało:

depresyjna ciemność o poranku ;)




najlepsze kiełbaski drobiowe 

za oknem plucha a w kubeczku kawucha ;)

kanapki z jajecznicą 

placki z serka homogenizowanego - pozycja obowiązkowa na weekend

Na koniec Ichiban Sushi :)
Najlepsza kaczka i sushi w ostatnim czasie.
Lokal w Wola Parku mijałam wiele razy. Cenowo, niestety jest drogo, ale dla tego smaku warto!
Do tego przepyszna zielona herbata zielona wiśniowa i jestem w niebie!




Smacznego tygodnia!

niedziela, 8 stycznia 2017

InstaWeek i pomysł na pieczarkę


W tym tygodniu zimno... cholernie zimno ... więc jem za 3!

chińszczyzna domowa w 5 smakach

zapieksy z chleba razowego w najzimniejszy poranek tego stycznia i herbatka :)

niesamowite kiełbaski drobiowe z Lidla! przepyszne smażone na zimowe poranki

placuszki z serkiem waniliowym i syropem klonowym powracają na mój stół często

kapusta jest dobra na wszystko

zapieksy... jak nie ma chleba świeżego a jeść się chce ;)

marzenie - wrócić do Paryża :)ale najpierw zwykłe polskie kanapki 

powrót do Erybę - udany i ryba pyszna i duża i frytki genialne! szkoda, że grzańca nie było...


A na koniec pieczarki faszerowane


pomysł jest prosty

składniki 
* mięso mielone z indyka około 100 g
* łyżka oleju słonecznikowego
* cebulki posiekanej drobno łyżka
* łyżeczka ziół prowansalskich
* około 100 g ugotowanej kaszy bulgur
* świeże pieczarki - kapelusze oczyszczone, ja zwykle obieram skórkę
* kilka plasterków sera żółtego
* sól i pieprz

Na rozgrzanej patelni rozlałam olej i podsmażyłam cebulkę. Mięso mielone wymieszałam z solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi, dodałam do cebulki i usmażyłam. Osobno ugotowałam kasze bulgur według instrukcji na opakowaniu. W misce wymieszałam kaszę i usmażone mięso. Pieczarki oczyściłam i ich kapelusze wypełniłam nadzieniem. Na wierzchu każdej położyłam odpowiednio przycięty  plaster sera żółtego. kapelusze ułożyłam na blaszce wyłożonej papierem i posmarowanej olejem. Piekłam w piekarniku około 25 minut. 


Smacznego tygodnia!
Inka 

sobota, 31 grudnia 2016

piątek, 30 grudnia 2016

Instaweek koniec grudnia i przepis na zupę krem z marchwewki

Polubiłam te "tygodniówki". 
Zawsze to miło powspominać smaczne momenty. 
Tym razem migawki z ostatnich 2 tygodni. 
Enjoy! 










Na śniadania preferuje kanapki. Mąż kupuje przepyszne chleby, dodaję do nich najczęściej twarożek i wędliny. Jaja sadzone i parówki to moje ulubione dodatki do kanapek :)




Uczta w Maku to zazwyczaj frytki i kawa.



Uczta w Ikea to zazwyczaj klopsy i frytki i kawa... W tym miesiącu postanowiłam spróbować zupy grzybowej i ciast. 
Zupa świetna - kremowa, smaczna, dobrze doprawiona.
Ciasta - smaczne, nie za słodkie,a kawałki idealnej wielkości. 
Do tego ceny... za powyższy zestaw zapłaciła 6 złotych... tak, tak zupa i ciastko i kawa... :)



Święta u cioci, czyli przepyszna WZ-tka i kawa. Do tego kilka rodzajów śledzi. Najlepszy barszcz czerwony! Było pysznie :) 



W Hali Koszyki już byłam kilka razy. 
W świąteczny drugi dzień poszliśmy na naleśniki... Kreperia była zamknięta, ale inne restauracje dawały z siebie wszystko! W tym Curry Leaves - kuchnia indyjska. Już od dawna mieliśmy ochotę na wypróbowanie tego lokalu. 
I stało się! Naprawdę smaczne jedzenie! Tikka Masala z rybą była rewelacyjna, do tego naan i sosy różnej maści....
Koniecznie musimy tam pójść znów!

I jeszcze trochę różności:


Na te słodkości  patrzy się i samym patrzeniem najada... no ja tak mam :)  
bez kawy nie ma dnia! Do tego serniczek i jest idealnie!



tyle sushi za 22 złote tylko w godzinach lunchu... zabieram do domu

tak, ta kawa dobrze smakuje! i niewiele kosztuje 

naleśniki z Kreperii - przepyszne!!! zwłaszcza ten z gulaszem węgierskim!
zupa krem z marchewki i grzanki z patelni 

Zupa krem z marchwi

składniki (na 2 porcje)
* 5 średnich marchewek pokrojonych na kostkę
* 1 pietruszka korzeń pokrojony na kostkę
* łyżka świeżego imbiru startego na tarce
* cebula szalotka drobno posiekana
* 2 szklanki bulionu
* 3 -4 łyżki oliwy z oliwek
* przyprawy (sól, pieprz, szczypta ostrej mielonej papryki)
* grzanki domowej roboty, czyli chleb pokrojony w kostkę i podpieczony na suchej gorącej patelni


W rondlu rozgrzałam oliwę z oliwek, podsmażyłam cebulkę i imbir. Dodałam marchew, pietruszkę, wymieszałam i zalałam bulionem. Przyprawiłam i gotowałam na małym ogniu, aż warzywa zmiękły. Następnie zdjęłam z ognia i zmiksowałam na gładką masę. Doprawiłam solą i pieprzem. 
Podane z grzankami.