Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 lipca 2013
Pierogi z serem - na słodko
Tak ogólnie to nie jestem fanką słodkich obiadów. Lecz czasem ulegam i gotuję słodki obiad. Dziś zapraszam na
Pierogi z serem - na słodko
składniki (na około 16 sztuk)
ciasto:
* około 250 g mąki
* pół szklanki gorącej wody
* małe jajko
* szczypta soli
* 3 łyżki roztopionego masła
Z podanych składników zagniotłam ciasto i odstawiłam na bok. W tym czasie przygotowałam masę serową.
składniki:
* twarożek chudy - 200 g
* 1 żółtko
* łyżka śmietany 30%
* cukier waniliowy cała saszetka
* 2 łyżki budyniu śmietankowego w proszku
Twarożek, żółtko, śmietanę, cukier waniliowy i budyń umieściłam w misce i wymieszałam na jednolitą masę. Ciasto rozwałkowałam dość cienko i wykrawałam z niego koła na które nakładałam małe porcje sera i zlepiałam dokładnie brzegi. W garnku zagotowałam wodę, a pierogi wrzucałam do wrzątku. Gotowałam do wypłynięcia na powierzchnię wody, a później jeszcze ze 3 minuty. Podane ze śmietaną 30 %. Smacznego!
czwartek, 20 grudnia 2012
Pierogi z rosołu
Ugotowanie rosołu jest proste! ta.... nie do końca. Ciągle ćwiczę, już prawie jestem bliska idealnego rosołu, prawie. Staram się! Tym razem wyszło nieźle. Nie lubię mięsa z rosołu, warzyw też. Co z nimi zrobić? Ostatnio piekłam pasztet.
Tym razem postawiłam na
Pierogi z rosołu
składniki farsz
* mięso z rosołu
* warzywa z rosołu (marchew, pietruszka, cebulka) zmiksowane na gładką masę
* sól, pieprz, papryka ostra
Wszystko zmiksowane idealnie i wymieszane. Odstawione na noc do lodówki.
składniki ciasto
* 3 szklanki mąki pszennej
* jajko
* pół szklanki ciepłej wody, może się okazać że wody potrzeba trochę więcej
* sól
NO CÓŻ... Ciasto wyrobiłam, rozwałkowałam na cienki placek. Kieliszkiem do Martini wycięłam koła, które nadziewałam farszem i zaginałam na falbankę. Gotowałam w wodzie posolonej, z dodatkiem oleju. Gotowane do wypłynięcia. Podawałam z sosem musztardowym. Yummy!
niedziela, 12 sierpnia 2012
Był sobie Pierożek
Tym razem... bo za dużo w domu pieczarek było...
I ta myśl... co dziś na obiad?
Pierogi.
Tak, zrobiłam pierogi.
Kuchnia pracowała na największych obrotach, garnek, deska, mąka, jajko, wałek, patelnia... Poezja!
Ciasto:
* 2 i pół szklanki mąki
* jajko
* pół szklanki wody
* sól
Ciasto zagniotłam na w miarę elastyczną masę. Jeśli się lepi można dodać mąki i spokojnie zagniatać, dopóki nie będzie się lepiło. Ważne, by zostawić sobie trochę mąki do podsypywania. Rozwałkowałam dość cienko, standardowo kieliszkiem do martini wykroiłam eleganckie koła, wypełniałam farszem i zlepiałam pierożki.
Farsz:
* pieczarki, ich ilość zależy od tego jak dużo chcecie zrobić pierogów, u mnie wyszło ich około 350 dag, może trochę więcej, umyłam je, obrałam i starłam na tarce na grubych oczkach
* 2 łyżki oliwy z oliwek
* mała cebulka posiekana w drobną kostkę
* ser żółty stary na małych oczkach tarki
* 15 listków świeżej bazylii, drobno posiekanych
* sól
* pieprz
Pieczarki usmażyłam na oliwie z dodatkiem cebuli. Smażone do wysmażenia soków, zdjęłam patelnię z ognia i przełożyłam jej zawartość do miski. Dużej, by wygodnie się mieszało. Dołożyłam ser żółty start na małych oczkach, bazylię, sól, sporo pieprzu, lubię pikantne, ale też bez przesady. Wymieszałam i farsz gotowy.
Pierogi gotowałam w posolonej wodzie około 5 - 6 minut. Podałam z kwaśną śmietaną. Wyszły mi około 24 sztuki.
Chłodny, słoneczny dzień, idealny na pieczenie ciasta.
Może z czekoladą?
Na pewno z czekoladą!
Słodkiej niedzieli życzę:)))
sobota, 28 lipca 2012
Węgierskie pierogi
Warzywa... Dużo warzyw! Wyjęłam lodówki i zaczęłam wymyślać... Uwielbiam takie momenty! Znalazłam zestaw idealny na leczo, ale nie... nie tak prosto! Pierogi chodziły za mną już od dawna, a połączenie leczo i pierogów okazało się strzałem w 10!
Składniki:
* mała cukinia,
* średnia papryka czerwona,
* papryka zielona,
* mała cebulka
* 2 ząbki czosnku
* łyżka oliwy z oliwek
* przyprawy (pieprz, sól, zioła prowansalskie, papryka mielona ostra, świeża bazylia - 2 gałązki, posiekana)
* pomidor, obrany ze skórki
posiekane wszystko w drobną kostkę
* ser żółty starty na tarce, na małych oczkach, ilość "na oko"
Na oliwie podsmażyłam czosnek i cebulę, dorzuciłam pozostałe składniki bez pomidora i przypraw, podlałam łyżką wody i dusiłam mieszając co jakiś czas, pod przykryciem, na małym ogniu około 15 minut. Przyszedł czas na przyprawy, więc je dołożyłam. Dusiłam jeszcze z 5 minut, mieszając i próbując. Dołożyłam pomidora wraz z sokiem. Dusiłam do wysmażenia się soków, około 5 minut, bez przykrycia! Leczo-farsz gotowy! Mój był pikantny, tak po węgiersku, ale bez przesady ;) Farsz przestudziłam i dodałam troszkę sera żółtego startego na małych oczkach, wymieszałam i tym nadziewałam pierożki.
Ciasto:
Telefon do babci i już mniej więcej wiem ;)
* półtorej szklanki mąki
* jajko, moje było malutkie
* soli szczypta solidna
* kilka kropel oliwy z oliwek
* wody pół szklanki, tak około
Łyżkę mąki zostawiłam do podsypywania stolnicy. Z reszty wyrobiłam ciasto, nawet wyszło! Moje pierwsze ciasto na pierogi! jej! jej!
Ciasto rozwałkowałam i kieliszkiem do martini powycinałam koła. Nałożyłam farsz i pięknie zawinęłam rogi ugniatając widelcem.
Pierogi gotowałam w wodzie posolonej z odrobiną, no z łyżką oleju, około 5 minut, do wypłynięcia i jeszcze minutkę. Podane z podpieczonym na chrupko boczkiem, na życzenie oczywiście męskie, ja zjadłam bez boczku. Gorąco polecam taką fuzję węgiersko-polską.
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
+(346x640).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)