czwartek, 21 czerwca 2012

Notes from SAKURA - SUSHI BAR



Okazuje się, że przyjemne knajpki nie tylko na Starym Mieście można znaleźć. Całkiem przyjemna restauracyjka znajduje się w Blue City. 
Trafiłam tam pewnego popołudnia, gdy razem z Anną wybrałyśmy się na sałatkę. Oczywiście na sałatkę nie dotarłyśmy, bo... naszym oczom ukazał się Sakura! No jak nie wejść? Po przekroczeniu progów restauracji, inny świat. Spokój, cisza... można sobie usiąść i porozmawiać! Zamówiłyśmy "kalifornia" z krabem, hosomaki z tuńczykiem, maki z łososiem i tuńczykiem, do picia oczywiście winko białe. Sushi ostatnio jadłam.... dawno temu, więc podwójna radość podniebienia. Lokal mały, bardzo sympatyczny, kelner nienachalny... Wieczór uważam za udany :)











Smutek... Talerz pusty... No, zrób zdjęcie, że nam smakowało ;) Cyk i jest!

1 komentarz:

  1. i love sushi!!!.
    thank you for dropping by my humble blog!!

    OdpowiedzUsuń